Justyna

Imię i nazwisko
Justyna
Lokalizacja
Szczecin, Polska
WWW

  • Piątek, 15 lipca 2011

  • Wtorek, 12 kwietnia 2011

  • Sobota, 1 stycznia 2011

    • 15:37

      No i w sumie jestem znow w tym samym miejscu. To nawet śmieszne. Ta sama rozkmina od tak długiego czasu.

  • Wtorek, 28 grudnia 2010

    • 15:13

      Samsung <3 Tyle mam do powiedzenia.

  • Czwartek, 9 grudnia 2010

    • 22:31

      Nie ogarniam. o.O Nie lubię turystyki!

    • 22:30

      O ja. Blip zablokowany na gadu, haha. Hmm.

  • Wtorek, 12 października 2010

  • Niedziela, 10 października 2010

    • 09:49

      Nasz związek jest specyficzny, bo to on ciągle daje dupy. Obietnice. ;]

  • Sobota, 9 października 2010

  • Piątek, 8 października 2010

    • 19:10

      05/09/2010 01:22:58 i 03:56:25 <3

    • 19:06

      `Nagapiłem się`, dzięki Małpie <3

    • 19:03

      No i nie wiem... Nie jaram się w sumie...

    • 18:52

      Przesłuchuję płyty Pezet & Małolat...

    • 18:04

      To jak uciec śmierci, a potem wysłać za nią list gończy.

    • 16:28

      Uszczypliwa jak mój zodiak, chaotycznych myśli orgia.

  • Czwartek, 7 października 2010

    • 20:41

      `A ja nadal nie wiem czemu, czemu ludzie się rozstają.`

    • 18:26

      Tylko ja potrafię skrzywdzić się głośnikiem. ;)

  • Środa, 6 października 2010

    • 17:52

      `Oh! My god! It's techno music!`

  • Czwartek, 30 września 2010

    • 18:37

      Jest świetnie. Od prawie miesiąca jest naprawdę świetnie. ;)

  • Środa, 22 września 2010

    • 16:49

      Zatańczyć na szczycie świata i pierdolić straty.

  • Piątek, 17 września 2010

    • 21:06

      `Po co jesteś ze mną, kiedy widzę, że przestałeś zauważać mnie... Na wszystko mówisz NIE-e. Więc jeśli nie, to nie. Zaczynam dusić się.`

    • 19:17

      Gorzów Wielkopolski, Gural o 20. ;D

    • 12:34

      Szkoła i komputery w czytelni, których nikt nie ogarnia. ;D

  • Czwartek, 16 września 2010

    • 19:49

      Dlaczego Chylińska to zrobiła i zmieniła styl...

    • 19:35

  • Poniedziałek, 13 września 2010

    • 22:04

      Jak ja katam ten telefon... o.O

    • 17:40

      A kiedy znajdziesz w końcu siłę, by ze mną zawsze być... Zostawię wtedy cię.

  • Niedziela, 12 września 2010

    • 11:41

      Nie znajdziesz w życiu innej prawdy. Nawet nie zdążysz krzyknąć, że to sprawia ból. Chodź, nie wahaj się. Przecież i tak nie będziesz mógł zapomnieć mnie.

  • Piątek, 10 września 2010

    • 20:06

      Dobra, im więcej o tym myślę, tym bardziej się boję. Więc muszę się czymś zająć.

    • 20:04

      W błękitnych oczach zgasiłeś blask. Nie ma już Ciebie, nie ma już nas.

    • 20:00

      Kiedyś z tłumu krzyknie ktoś, patrzcie ona chyba trzyma broń. Padną strzały i tak zabiję miłość, czy chcesz, żeby tak to się skończyło?

    • 19:59

      Wyobrażam sobie czasem, jakby to było skoczyć głową w dół. A obok mnie dwie czerwone, duże plamy. Zwisające bezwładnie ręce, na nich nożem cięte rany.

    • 19:57

      Zamykam oczy, zakryłam twarz. Wiem, masz dosyć. Dość mam ja.

    • 19:21

      Jak ja się boję jutra.

    • 19:18

      Pożądam i błądzę w ogrodzie miłości... Lecz Ciebie tam nie ma, to ogród mej samotności.

    • 18:51

      I wszysko inne, już teraz jest. Zagryzam wargi, gdy lecą łzy. Nie mam już siebie, już nie mam nic.

    • 18:38

      Czarny deszcz fałszywych nut, chociaż pięciolinia pusta. Podłych kłamstw najsłodszy miód, metodą usta-usta.

  • Czwartek, 9 września 2010

    • 13:09

    • 13:09

      Powinnam się szykować do wyjścia i przypominam sobie o tym od ponad godziny.

  • Niedziela, 5 września 2010

    • 11:16

      Naprawdę dziwnie się porobiło. xD

    • 05:03

      To jest jakaś bajka. xD

  • Środa, 1 września 2010

    • 11:37

      Moje nogi.

    • 06:34

      Jak mi zimno. Też nie rozumiem dlaczego dwie godziny przed autobusem, ale chyba dlatego, że nie wierzę sama w siebie i wiem, że i tak będę na niego biegła.

    • 06:27

      Jezusie.

  • Wtorek, 31 sierpnia 2010

    • 14:07

      Dlaczego akurat w tym momencie...

    • 13:47

      Fejs zdechł.

  • Poniedziałek, 30 sierpnia 2010

    • 13:40

      Strasznych sobie kłopotów narobiłam. Całkowicie niepotrzebnie.

  • Sobota, 28 sierpnia 2010

    • 23:24

      Jestem zła. Jestem perfidnie wkur. Brrr. ;D

    • 13:58

      A za godzinę do... Pawła? Albo Patryka. Nie pamiętam znowu.